środa, 12 października 2016

jesienne ogniska

Jesienne ogniska na polach, jesienne piece. W jesienne weekendy zaciągnęło nas na wieś. W odwiedziny - do rodziny Maćka, i na Święto Michała do Hrubego.
Dotyk, węch, smak - miasto nam tego nie da. Chociaż z pewnością jest łatwiejsze, zwłaszcza w tych strugach deszczu, co już od tylu dni. Więc również na rozweselenie - trochę wiejskich obrazków.

Wrócić z lasu z pustymi rękami? To by było marnotrawstwo.
 











Gdy wszyscy siedzą za stołem, Ludwiczek na ganku, z kotkiem pod pachą pracowicie kaligrafuje. Zapał tego dziecka zadziwia nas. 
To było Zaryte i Ownia. To jeszcze wspomniany wcześniej Grzybów - wcześniejszy i słoneczniejszy.





To już nasz trzeci raz w Grzybowie, ale ciągle nie potrafimy się oderwać od innych atrakcji na czas, aby zdążyć upiec własne chlebki. Tym razem zostało dla nas tyle, dobre i to.







Jak zaczęłam tak i kończę. Szkoda, że tych weekendów, i tego czasu tak mało. Ale cóż, trzeba korzystać z tego co się ma. Czego sobie i Wam życzę!

13 komentarzy:

  1. To Ludwiczek tak pięknie pisze? To dobrze wróży, Ty Izunia też od początku byłaś taka pilna. Wiejskie klimaty super oddane na zdjęciach, ja uciekłam ze wsi i jak na razie mnie tam nie ciągnie...Ale popatrzeć miło. Dzięki za "odwiedzinki"!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Prawdziwe życie :) Zazdroszczę!
    Może Ludwik zostanie typografem? ;)
    A Ty Iza wyglądasz świetnie! Wiejski klimat Ci służy :)
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  3. Izabela niczym dobra wróżka. Mam nadzieję, że te patyki - nie na miotłę:)).

    OdpowiedzUsuń
  4. Już tęsknimy okropnie!Ja i pewnie spora rzesza blogoczytaczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy, a ja ciągle układam w głowie pożegnalny wpis... no sama nie wiem jak to będzie...
      W każdym razie, dzięki, to zawsze miłe coś takiego przeczytać :-)

      Usuń
  5. Ale dlaczego?!Czy dopadła Panią jesienna melancholia?😉Pani wpisy zawsze były inspirujące i pobudzające radość! Wspierały inne gromatki!Proszę się nie poddawać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne klimatyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czekamy na wiecej!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wrócisz? Tęskno za Wami... Rok minął...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa, nie przypuszczałam, że ktoś tu jeszcze zagląda :-) Obawiam się jednak, że ten etap już minął bezpowrotnie... Już tylko Ludwiczek nie jest nastolatkiem, i w pracy jakby więcej wyzwań, na nieodległym horyzoncie majaczy brzydka sprawa na 'h' (-abilitacja ;-). Także nie przewiduję. Ale nie mówię nigdy, ani żegnaj :-)) A póki co, zapraszam na instagrama (iza_gromatka), troszkę tam nas jest, tak z raz na tydzień.
      Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie!

      Usuń
    2. Tak mi miło, że napisałaś! Dobrze móc przeczytać, że u Was wszystko w porządku. Będę trzymać kciuki za habilitację - brawo! jesteś niesamowitą kobietą! Bardzo dzielną i pracowitą; brakuje mi Twoich wpisów pełnych radości z codzienności, fantazji, humoru, rozmachu w podejmowaniu szalonych wyzwań i sympatycznego przymrużonego oka - zawsze lubiłam Twój dystans i żart - ale rozumiem... czas leci, młodzież rośnie, rozumiem - choć smutno, że - jak piszesz "ten etap już minął bezpowrotnie..." Będę zaglądać na instagrama - dobrze, że jest :) Gdybyś kiedyś zaczęła coś pisać, w innej formule na przykład, to daj proszę znać (poza pracą habilitacyjną, naturalnie, choć... kto wie, kto wie... jak ktoś lubi styl swojego pisarza... ;) Powodzenia we wszystkim! Uściski!

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia :) Tak sielsko, rodzinnie, wesoło :)

    OdpowiedzUsuń