sobota, 11 lipca 2015

baltic book.

Gdy to czytacie, jesteśmy już najprawdopodobniej w Chorwacji.

Ale pomyślałam, że być może ktoś z Czytelników zawita nad nasz polskie morze, ot na przykład do Świnoujścia, więc należałoby uprzedzić, że wśród gazetek turystycznych warto się rozglądać za 'baltic book'.
A czemu? A choćby dlatego, że na okładce ni mniej, ni więcej, tylko nasza Hania (i Figa, nie zapominajmy). Ma się te wtyki ;-)







Kolejny będzie Vogue? He, he, chyba się już mogę ustawiać w kolejce do klubu Toksycznych Matek ;-)

A Świnoujście warto odwiedzić tak, czy siak. Kiedyś napiszę o tym więcej, obiecuję...

5 komentarzy:

  1. Hania pięknie, no i wielka zasługa wspaniałej pani fotograf! Mam nadzieję, że i w tym roku powstaną niezwykłe zdjęcia Waszej rodzinki. Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Heheh Vogue co najmniej!!! :)))
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłam tutaj dzięki wczorajszej audycji w Radiowej Trójce. Na pewno będę zaglądać częściej.
    Pozdrowienia dla całej radosnej szóstki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki, zapraszam serdecznie!
      A myśmy jeszcze nie słuchali, aż się trochę boję ;-)
      Iza

      Usuń
    2. Eeee, niepotrzebnie :) Wyszło świeżo, lekko, szalenie pozytywnie :)

      Usuń