piątek, 15 maja 2015

leci cała gromatka - do Gdańska

Pierwszy lot samolotem taką ekipą - i to taniej niż wyprawa do kina w tym samym składzie. Bilety po 9 zł były też na przykład wczoraj (trasa do Gdańska lub Wrocławia) także warto polować.



Chociaż ja osobiście nie przepadam aż tak bardzo za lotami, cały ten formalizm i stres, że czegoś się nie dopilnowało - samochodem można sobie pozwolić na zdecydowanie większy luz. No i najbardziej brakowało mi szykowania audiobooków i płyt, mam już jakoś zakodowane, że przed podróżą z dziećmi muszę o to zadbać.
Dla dzieciaków było to jednak mocne przeżycie, szczególnie dla Hani i Lulka. Dla Róży i Ignasia zresztą też, a szczególną mieli satysfakcję, gdy mogli usprawiedliwić spóźnienie w szkole "zbyt gęstą mgłą żeby samolot mógł wylądować" (faktycznie krążyliśmy pół godziny nad lotniskiem).

Tak stylowo jest na lotnisku w Modlinie. Szczególnie wtedy, gdy leci Hania.
Naprawdę chciał zrobić nam pamiątkowe zdjęcie tego historycznego wydarzenia, ale Róża właśnie zwiała, Ludwik już w pół drogi, no a mina Maćka mówi sama za siebie. Ech.





Przylatujemy wcześnie rano, więc tego samego dnia wyruszamy na miasto autobusem i pociągiem, z trójką dzieci gospodarzy. Tak, mamy na składzie siódemkę, to musiało się zacząć sześcioma pizzami.


Gdańsk jest zachwycający, ot mała próbka:












Spróbowałam całej siódemce zrobić zdjęcie przy fontannie z Neptunem - to nie wyglądało na dobry pomysł...



Kontekst powyższych zdjęć - na szczęście (dla mnie) Neptun zdecydowanie przegrywał z gigantyczną pandą
Za to inny pomysł miałam lepszy - mianowicie uparłam się, że pójdziemy (wszyscy) oglądać "Sąd ostateczny" Memlinga. Ma mało strategiczne położenie, kawałek trzeba dojść, ale bonus jest taki, że jest w zasadzie pusto. Przed muzeum stoi też słup obklejony fragmentami z obrazu - nie trzeba było dzieciaków dłużej zachęcać!



I faktycznie - cały tylko dla nas! Z ciekawą ściągą - opisem, w osobnej salce, oglądaliśmy z pół godziny.


O takiej minie mówi się "bezcenna"

"Czy zauważyłeś, że do nieba idą tylko rude kobiety?"
Zdecydowanie warty wycieczki jest Gdańsk. Gdynia zresztą też, ale to następnym razem. Na zakończenie jeszcze po rurce z kremem i wracamy, z przepięknego dworca.




Cdn.

18 komentarzy:

  1. Brawo ! A w niedzielę lecę ja :)).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się boję latać :/
    Ale na bilety musimy zapolować - dzieciom marzy się lot. Wyślę ich z ojcem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam samego latania aż tak się nie boję, może nie mam wyobraźni, bardziej mnie w wpędzają w lęk te wszystkie lotniskowe procedury...
      A zresztą, nie będziesz się bardziej bała zostać sama? ;-)
      Na bilety popatrzcie w ryanair - wczoraj były nawet na lipiec.

      Usuń
  3. Mianuję wzmiankę o rudych niewiastach do nagrody dla najlepszego żartu sytuacyjnego maja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, dziękuję za tę nominację ;-))

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Ale Wy stylowi jesteście!!!! Hania klasa!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, Hania faktycznie co dzień przeżywa katorgi "- co ja mam na siebie włożyć?!", i skąd się to wzięło??...

      Usuń
  6. Stylowo i światowo :)
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, choć światowych aspiracji to raczej nie mamy, starczą krajowe :-))

      Usuń
  7. przeczytalam bloga od samego początku. Świetna ta Wasza rodzinka:) Pozdrawiam i z utesknieniem czekam na nowe wpisy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety. To przecież ze 150 wpisów! Podziwiam i bardzo serdecznie pozdrawiam! :-)

      Usuń
  8. Po prostu ekstra. I taka cena a bilet? Kopara mi opadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas pojawia się ta promocja - trzeba śledzić! Dziękuję za odwiedziny i oczywiście zapraszam do kontynuacji :-)

      Usuń
  9. Uwielbiam Gdańsk, byłam w sierpniu z bąblami , jednego czego nie zobaczyłam (a patrząc na Twoje zdjęcia bardzo żałuję to Dworzec kolejowy) ! a cena biletu faktycznie zaskakuje ! to taniej niż przemieszczanie się autobusami miejskimi w moim mieście :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Mieszkaliśmy pod Gdynią, dlatego musieliśmy zaliczyć dworzec - jest naprawdę fantastyczny, a jednak oddalony - coś mi się zdaje, że sporo różnych perełek może jeszcze Gdańsk skrywać. W każdym razie przejazd pociągiem z W-wy nie wypada zbyt konkurencyjnie w porównaniu do samolotu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny i niedrogi pomysł na rodzinną wyprawę :)
    i dla dzieciaków na pewno niezapomniany...

    OdpowiedzUsuń