poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Pierwsza wiosenna sobota nad Wisłą

Na sobotę plan był tylko jeden: wystawić się do słońca i chłonąć tę całą wiosnę. Dlatego zamiast obiadu do torby spakowaliśmy bochenek chleba, kiszone ogórki, kiełbasę, wodę i obiad gotowy. Jeszcze po drodze skusił mnie sklep z wizją piwa, dzieciaki wyprosiły krówki na deser i byliśmy bliscy ideału.

Nad Wisłą wspaniale - i patyków zatrzęsienie.







A jednak, jak już przyszło do rozpalania naszego mini-ogniska Ludwik wypatrzył motorówkę Straży (policji?), która przycumowała akurat tuż naprzeciwko nas.




Rozpalanie ognisk chyba nie jest do końca legalne (chociaż my robimy naprawdę wszystko, żeby nawet śladu po nas nie zostało poza małą kupką popiołu, no ale rozumiemy, że ciężko na to napisać paragraf), dlatego postanowiliśmy przeczekać.
I tak się grzaliśmy w słońcu jak jaszczurki i czekaliśmy.









I tak czekaliśmy i czekaliśmy. Przepływały łódki, spacerowali ludzie. W pewnym momencie tuż przed naszym nosem przepłynęło też takie zjawisko. Od razu błysnęła mi myśl, że może by wypożyczyć od Vislava jego SUP-a i... Warszawo nadchodzę..!



Tymczasem niektórzy wzięli się za szykowanie naszych pojazdów do nowego sezonu. Mój w tym roku otrzymał takie piękne rąćzki.




I koniec końców zjedliśmy nasze kiełbasy na zimno. Trudno. Jak to w życiu.
I tak było prawie idealnie.



6 komentarzy:

  1. Ach! Rok temu dokładnie tak witaliśmy pierwsze wiosenne słońce! Wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ale podejrzewam, że jednak upiekliście Wasze kiełbaski :-))
      Zresztą, nie ma się co poddawać, wiosna się dopiero zaczęła! Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Nie, mieliśmy zimny prowiant - focaccia, warzywa, dipy (w dwie rodziny), na kiełbaski pojechaliśmy do nas jak zaszło słońce :)))

      Usuń
  2. Jak dobrze, że w stolicy można znaleźć takie spokojne miejsca... Sobota na świeżym powietrzu z całą rodziną - to lubię !

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że z tego ogniska nic nie wyszło... Poza tym super dzień, aktywnie, na łonie natury, rodzinnie, dokładnie tak jak lubimy :)
    Pozdrawiam i życzę wielu takich ciepłych, wiosennych dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę nawet tacy porządniccy jak wy wypiją piwko od czasu do czasu na świeżym powietrzu ;)))
    Maria

    OdpowiedzUsuń