poniedziałek, 27 kwietnia 2015

magnolie

W sobotę można było się zmęczyć tym wiosennym słońcem - wreszcie. Był to też najlepszy moment, żeby nazachwycać się magnoliami w ogrodzie botanicznym. Cudowne widoki. I ludzie jak te pracowite pszczółki też się uwijali wśród kwiatów, zamiast bzyczenia wydając jedynie trzaski migawkami aparatów. No i ten zapach...









Zresztą pięknie jest teraz wszędzie, czy to możliwe, że co roku wiosna wydaje mi się jeszcze piękniejsza?









Ja też zapragnęłam mieć zdjęcie. Tylko czemu łatwiej złapać ostrość na scence zabawnej, a nie romantycznej?



Maciek z Różą i Ignacym wybrali wariant ambitny i pojechali na rowerach (ponad 15 km), tylko że do samego ogrodu nie dojechali. Szkoda, straciłam jeszcze taką modelkę:


Miłego, wiosennego tygodnia życzę!

3 komentarze:

  1. KWIATOWA księżniczka i mały książę, no i dobra wróżka z aparatem zamiast różdżki - jak dobrze wrócić choć na trochę do krainy baśni, gdzie wszystko dobrze się kończy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Uwielbiam magnolie... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudną rodzinkę tworzycie. Wszyscy jesteście piękni, ale Ruda.... no, po prostu Ruda jest oszałamiająca w swej rudości! :) Słabość mam :)

    OdpowiedzUsuń