poniedziałek, 9 lutego 2015

Imprezka z Katy Perry w tle

Nie wiem, czy Katy Perry to rzeczywiście odpowiednia idolka dla 8-latek, ale jeśli chodzi o imprezową muzykę, to ma power. Atmosfera jak w jakimś girls gangu. Super, że mogę jeszcze do tego świata zerknąć.
Ale najpierw dekoracje. W sumie to nic prostszego, szczególnie jak ma się w zasięgu genialnego Tigera (jeszcze jedno z odkryć, które zawdzięczam Mamie w Centrum). Proste, mocne, nasycone kolory - to kolory Katy Perry - zakrzyknęła na widok tych wszystkich cudeniek Hania. Dokładnie tak. Choć oczywiście mogłyby to być równie dobrze kolory cyrkowe. Lub Pippi. Ale grunt, że się wpisują w konwencję.







Tym razem, w ramach rękodzieła urodzinowego uczestniczki wykonały sobie takie piękne naszyjniki z modeliny:


Żałuję, że nie udało mi się zrobić zdjęć wszystkich pozostałych naszyjników, bo wyszły przecudnie. Ponieważ jednak Maciek ewakuował się z Lulkiem do sypialni, gdzie urządzili sobie maraton Star Wars, to musiałam się dwoić i troić, żeby sprostać z obsługą kulinarno-animacyjną. Myślę, że udało się odnieść sukces, bo w pokoju dziewczynek pozostał nieskazitelny porządek, ani jedna zabawka nie opuściła swojego miejsca, przyznacie, że to jest coś.

Jak już wspominałam, od urodzin Lulka włączamy do tradycji urodzinowych rozbijanie pinaty. Pierwszy cios mężnie przyjął na siebie zegar, na którym ją zawiesiłam. Ale zabawa!


Tradycyjnie też miałam pewien problem z tortem. Przygotowałam tort bardzo lodowy, który malowniczo rozpłynął się po obrusie zanim ukroiłam ostatni kawałek. Dodajcie do tego kałużę z musującej lemoniady z korkiem (ale jaki był wystrzał!) i już w oczach dzieci byłam super cool.


Teraz zbieram siły do lata, być może przyjdzie mi się zmierzyć z urodzinkami dla … 12-latek, o zgrozo.
Ale co tam, sama jutro obchodzę ostatnie urodziny z trójką z przodu, i to dopiero zgroza. A może wcale nie? Pozdrawiam serdecznie!

6 komentarzy:

  1. Towarzystwo głównie żeńskie, pewnie u Ignacego te proporcje będą bardziej wyrównane... Aż ślinka leci na widok smakołyków ! Czyli kolejny urodzinowy sukces, gratuluję Hani i mamie. Tylko - kto to jest Katty Pary ?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudnie! I ile fajnych pomysłów! Wszystkiego o czym marzy wspaniała Solenizantka!

    I cieszę się, że mieliście taki fantastyczny zimowy wyjazd - poproszę o wpis pełen fotografii! :))) one zawsze u Was tryskają energią!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! Stolik ze smakołykami powala! :)
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ją, ma świetną muzykę i bardzo dobry głos. Mi podoba się najbardziej fajny jest o nazwie "ostatni piątek" http://www.open-youweb.com/katy-perry-last-friday-night/

    OdpowiedzUsuń