niedziela, 7 grudnia 2014

Robótka jest dobra

Pierwszy raz przyłączymy się do takiej fajnej akcji świątecznej. Co prawda już i w poprzednich latach staraliśmy się zawsze z dziećmi dzielić tym całym dobrodziejstwem, które jest naszym udziałem, ale nigdy tak osobiście. Pierwszy raz przygotowaliśmy prezenty i napiszemy osobiste kartki, na które czeka troje podopieczni Domu Opieki Społecznej w Niegowie. To znaczy, podopiecznych jest dużo więcej, są tak wzruszająco opisani na stronie Robótki. Wybraliśmy troje, zgodnie z zainteresowaniami (obu stron). Wiem, że różnych akcji jest mnóstwo, ale to nie znaczy, że w żadnej nie ma co uczestniczyć. Mnie tu chyba najbardziej ujęło to indywidualne zaangażowanie, poczynając od poruszającego opisu każdego z Dzieciaków-Starszaków. Cieszę się, że można się w to włączyć. Czasem tak łatwo zrobić coś dobrze. Korzystamy.






5 komentarzy:

  1. Popieram, wszędzie teraz widać tę akcję, szczególnie w kościele.Szczęście dzielone jest dopiero pełne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę, czy inną, na pewno warto wspierać. Robótka jest trochę bardziej wymagająca, w szczególności trzeba pójść na tę pocztę i wysłać, ale satysfakcja jest adekwatna do wysiłku, tak mi się zdaje. Całusy!

      Usuń
  2. Wychodzę z założenia, że nasze uczynki wracają do nas także życzę Wam, aby to dobro powróciło :)

    Ps. Strasznie lubię oglądać Twoje zdjęcia. Niby normalne (w sensie przedstawiają codzienne życie), a tyle ciepła od nich bije. Dochodzę do wniosku, że muszę częściej sięgać po aparat:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, dzięki..! Również za ten PS - niezmiernie miło przeczytać, że lubisz moje zdjęcia... Może dlatego, że jestem takim amatorem w tej dziedzinie. Jednak się jednak nauczyłam, aby aparat mieć zawsze pod ręką, z reguły w kuchni, lub na szafie, która jest kuchni i innych strategicznych miejsc najbliżej. I warto sięgać, bo najczęściej czego nie ma na zdjęciu, to nie pamiętamy.

      Usuń
    2. O tak, jak nie ma w kadrze, to bardzo często ulatuje! Może nie wspomnienie uczuć, dotyku jakiegoś, smaku, ale obraz, obraz bardzo często się zamazuje. Moja czterolatka "pamięta" wszystko, co mamy na "wywołanych" zdjęciach ;)

      Usuń