środa, 7 maja 2014

majówka po prostu

Na majówkę bez szaleństw, wybraliśmy się po prostu odwiedzić Dziadka Jurka, w rodzinnym miasteczku Maćka - Gostyninie. Ale i tak zamiast posiedzieć spokojnie i poleniuchować skończyło się na wycieczce objazdowej.
Jednak na początek szczęśliwa pocztówka z Gostynina. Czasem szczęście tak łatwo znaleźć...


Dobrze, że mam wszystko na zdjęciach, bo po majowym weekendzie chodziło mi wciąż po głowie "zimny kraj, zimny maj". A przecież widać, że wcale nie.





Pełnia szczęścia!




Tak było pierwszego dnia. A następnego odwiedziliśmy Ciechocinek. Tężnie są naprawdę ciekawe, wysokie, długie i bardzo stare. Wielkie drewniane konstrukcje chronią stosy gałązek, po których spływa solanka.



Do jednej z fontann w parku uzdrowiskowym ktoś wlał mydło (czy coś podobnego). Było z tym uciechy.



Podjęłam też próbę zrobienia rodzinnego zdjęcia - czy to oznacza, że tylko ja wiem gdzie jest obiektyw?


Najwyraźniej. Trochę wskazówek nie zaszkodzi, chyba że pouczającemu...



Tak naprawdę Ciechocinek był tylko po drodze do głównego celu - Torunia, gdzie spotkaliśmy się z ciocią Olą i Mikołajem. Niestety na Toruń tylko rzuciliśmy okiem, pielgrzymując po zatłoczonych knajpach z malejącą nadzieją znalezienia 9 wolnych miejsc. Porada: wybierając się do Torunia w długi weekend zarezerwuj stolik. Zapisałam sobie, więc może zapamiętam.


Tak czy siak, zjedliśmy stanowczo zbyt dużo. Ale spotkanie było przemiłe (Ola zapewniała, że dla nich również)!



Kolejnego dnia mieliśmy ochotę na niedaleki Płock, ale stanęło na Włocławku, w którym wyświetlano Amazonię, na którą mieliśmy ochotę się wybrać. Sam film wspaniały, szczególnie dla miłośników filmów przyrodniczych, którzy nie przedawkowali sobie tej przyjemności - zdecydowanie się do nich zaliczamy.
Jednak i Włocławek okazał się ciekawym odkryciem. Nie mogłam się nacieszyć XIV-wieczną katedrą, w której byliśmy właściwie sami. Tu - w tle.


Urocze są też bulwary nad Wisłą. Piękne widoki.


Bardzo romantycznie. No prawie. Pozdrawiam serdecznie!


8 komentarzy:

  1. Wydaje się, że przemieszczacie się z prędkością światła :)) Tyle u Was wrażeń, miejsc, nawet zmian pogód :) Lubię Was czytać, bo zawsze emanujecie energią i tą radością, że spędzacie czas razem, jako fajna zgrana ekipa. Miło bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło bardzo czytać takie komentarze... Dziękuję! Co do energii, to jest jak sinusoida - taki wolny długi weekend odsypiam prawie do środy ;-)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia .... jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Trochę tylko szkoda, że karta pamięci zapełniła mi się we Włocławku i nasze niedzielne spotkanie (też pyszne) pozostanie tylko w naszej pamięci ;-)

      Usuń
  3. Ambitna majówka ! Ważne, że wszyscy zadowoleni i radośni. Aż chciałoby się do Was dołączyć i pobyć razem i pozwiedzać... Dzięki za wspaniały reportaż i "do zobaczenia" !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, że Świnoujście tak daleko... Znając Ciebie z pewnością dotrzymałabyś tempa :-))

      Usuń
  4. Maciek, świetna fryzura. To już chyba przymiarka do 40 -tki :)).

    OdpowiedzUsuń
  5. Różyczko, czy ten czwarty listek dokleiłaś?:))

    OdpowiedzUsuń