sobota, 22 marca 2014

marzanna: rozpoczynamy wiosnę!

"Marzanno, Marzanno, ty zimowa panno, w wodę cię wrzucamy i wiosnę witamy!"


Taką wiosnę to ja rozumiem! Jak sobie przypomnę zeszły rok, brr... No ale w tym roku mogliśmy w pełni kultywować pogańskie obrzędy. Mieszkamy tak blisko Wisły, aż dziw, że pierwszy raz poszliśmy topić Marzannę. Kto wie, może taka piękna wiosna nie powtórzy się szybko.
Pojechaliśmy na rowerach, Figa była przeszczęśliwa.


I tu jak zwykle wyprzedziło wyobrażenia. Ludwik postanowił sprytnie ominąć kłopotliwy moment ustalania kto właściwie ma Marzannę wrzucać i zanim ktoś zdążył pisnąć już raźnie płynęła...


Maciek bohatersko uratował zimową pannę i można było procedurę powtórzyć. A potem jeszcze raz. Aż wreszcie daliśmy jej odpłynąć.




Ludwika brak, bo się pogniewał, że ktoś śmiał poprawiać jego wyczyn

A potem rozpoczęliśmy piknik. Wiosna się zaczęła.


Na fali akcjo 'embrace camera' użyłam funkcji interwałów w aparacie - fajna sprawa!







12 komentarzy:

  1. Rozumiem, że Marzanna tyle razy została utopiona, że o powrót zimy nie ma się co martwić ! Świetna sprawa z tym fotografowaniem, idzie Wam wspaniale. A to zdjęcie Hani idealne na obraz. Życzę Wam wielu takich rodzinnych pikników - Różyczka, proszę nie tak blisko wody... Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. 3 ostatnie zdjęcia- MEGA:) wiosno przybywaj!
    pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest wiosenna moc w tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne zdjęcia :-) też lubimy pikniki nad Wisłą :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamo, Ago, Małgosiu, Joanno: miło mi, że zdjęcia się Wam podobały, dziękuję! W sumie nawet się nie spodziewałam, że tak klimatycznie to wyjdzie wczesną wiosną - aparat jednak zawsze warto mieć pod ręką :-) A ten nasz zakątek nad Wisłą naprawdę ma swoją magię - zupełnie dziko i panorama na PKiN... Pozdrawiam Was serdecznie:-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia !!! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne fotki, te drugie od dołu mnie urzekło najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, miło Cię gościć:-) Czyżby zamarzyła Ci się długowłosa córeczka, hi, hi ;-) Pozdrowienia dla mamy trójki urwisów!

    OdpowiedzUsuń
  9. What beautiful photos, that second to last one is especially magical. Your start of Spring ritual looks lots of fun, and a picnic with a camp fire is always perfect!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, this old polish tradition is very fun, indeed. And it's hard to belive we live nearly in the centrum of our capital city..!

      Usuń
  10. Hańcia jaka dorasła!!! :) Super wszystko wygląda:) A fotka druga od dołu rzeczywiście przepiękna - ląduje na mojej tapecie w pracy ;)
    Buziaki
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  11. Uuu, dzięki..! Róża będzie dumna :-))
    Całusy (i powodzenia w pracy)!!!

    OdpowiedzUsuń