środa, 9 października 2013

Wyspa Romo

W zawirowaniu ostatnich dni ciągle zapominam włożyć kartę pamięci do aparatu,  co doprowadzało mnie do rozpaczy co najmniej kilka razy w tym tygodniu. Na przykład podczas niedzielnej, corocznej wyprawy do Zarytego i Owni. Żadnego zdjęcia, załamka.
Ale cóż, jest to dobra okoliczność żeby powspominać, bo coś tam jeszcze w zanadrzu mam.
Zatem perę zdjęć z cudownej wyspy Romo (w Danii), którą odwiedziliśmy na koniec naszej wyprawy do Legolandu.


Wyspa słynie z tego, że ma najszerszą plażę w Europie, na którą wjeżdża się samochodem. Oczywiście Maciek nie chciał mi uwierzyć w takie rewelacje i musiał się wrócić ładny kilometr, a może więcej z powrotem...



Najpierw jednak zjedliśmy obiad w bardzo klimatycznej restauracyjce, rujnując się po raz kolejny finansowo (na dwa hamburgery, dwie mini-pizze i dwa pieczone ziemniaki). Drogo, oj drogo w tej Danii. Ale już chyba o tym wspominałam...

Dzieciaki dorwały katalogi Lego (gratis) - wg mnie to najlepszy element oferty tej firmy, nad żadnym zestawem nigdy nie spędzają tyle czasu, co nad katalogiem


Wyspa leży nad Morzem Północnym, co było dla mnie bardzo elektryzującym i romantycznym faktem. Nie zawiodłam się. Przy okazji jest to raj dla kite-surferów (postanowiłam, że kiedyś też będę jednym z nich!), miłośników latawców i amatorów kąpieli w ogromnych falach.




 A, zapomniałabym o zbieraczach muszelek!

Obrazek przedstawia "grób meduzy"...
Woda jest niesamowicie przejrzysta i słona, kąpiel była fantastyczna. Wbiegliśmy ja z Maćkiem, a po chwili dołączyła Róża (pewnym bohaterstwem było rozebrać się przy takim silnym wietrze, ale woda miała temperaturę powietrza). Reszta przyglądała się nam z zacisza samochodu.


Bardzo chciałąbym tam jeszcze kiedyś wrócić, może na plaży nie da się zbyt długo posiedzieć, ale biegałoby się na pewno fantastycznie. Dzieciaki nie podzielały moich uniesień, więc może kiedyś sami z Maćkiem...


3 komentarze:

  1. Trzeba by tam jechać w czasie gorącego lata, a serfować chyba bym się bała... Na pewno warto pooddychać pełnomorską bryzą.
    Ciągle czekam na świnoujskie KREDKOWO !
    Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez tam chce! Plaza rzeczywiscie mega szeroka, choc mocno "ubita" i moze dlatego dziciakom nie podeszła, za to zdjecie z kitesurferami po prostu śliczne.

    OdpowiedzUsuń