niedziela, 27 października 2013

Miejsce akcji: Motoarena Toruń

Plan filmowy był wyjątkowo malowniczy tym razem: fantastyczna mgła. I chociaż scena miała charakter zdecydowanie komediowy (wydaje się, że w tę stronę wyewoluowały wątki z rodziną doktora Jivana) to Róża nie bawiła się chyba zbyt świetnie, bo porządnie przemarzła. Cóż, taka praca...








Mi tam się podobało. Chociaż po bogatej, ekstrawaganckiej kolacji ciężko było zasnąć. a potem zerwać się o świcie w przegrzanym hotelowym pokoju... Luksus ma swoje ciemne strony. Ale raz na jakiś czas...

8 komentarzy:

  1. Piękne macie te przygody i emocje! Cieszę się razem z Wami. I choć Róża trochę zmarzła to jednak wspomnienia będą gorące i na lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, te przygody to głównie polegają na długim staniu, ale w końcu to nie ja stoję przed kamerą, więc pewnie inaczej to odbieram. Zobaczymy jak to z tymi wspomnieniami będzie, jakby nie było, to jednak zupełnie inny świat...

      Usuń
  2. fajowe wspomnienia będa , i fajnie mglisto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, i witam Cię Sovo na moim blogu :-))

      Usuń
  3. Piękne dziewczyny !

    OdpowiedzUsuń
  4. ekstra, piękna córa. Lekarzy oczywiście oglądam z tchem zapartym. Blog cudowny :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widzę kontaktu do Ciebie więc napiszę w poście, że super byłoby gdybyś miała podzielone swoje posty tematycznie, piszę to bo blog jest super i pewnie jest wiele osób podobnie myślących jak ja i dużo łatwiej jest wtedy poruszać się po blogu. Pozdrawiam dzielną mamę i jej gromadkę :)

    OdpowiedzUsuń