wtorek, 23 lipca 2013

pałac w Wilanowie czyli nasze warszawskie wakacje vol. 1

Wakacje w Warszawie? Czy to może być przyjemne, dla kogoś kto tu mieszka? Ale przecież przyjeżdżają tu turyści. Zatem planując nasze lipcowe, bezcenne dni postanowiłam skupić się na mocnych stronach miejsca, w którym się znajdujemy. Ambitny plan opierał się na różnych przybytkach kultury, sztuki i historii.
Założenia: musi być ciekawie przynajmniej dla jednej  osoby w naszej grupie (i najlepiej, żebym to nie była zawsze ja...), raczej niedaleko i raczej za darmo (lub jak najtaniej, karty dużych rodzin póki co ciągle brak).
Na pierwszy ogień poszedł kompleks muzealny w Wilanowie. I tu niespodzianka. Okazuje się, że mój pomysł nie był taki oryginalny, co więcej różne przybytki wychodzą wręcz naprzeciw podobnym inicjatywom - w Wilanowie natknęliśmy się na akcję Muzealne Łapiduchy, czyli pięknie opracowana mapa z zadaniami do zrealizowania w sumie w trzech kompleksach muzealnych. To było to, moje nieco oporne starszaki wciągnęły się w zabawę.
Przyznam tu, że realizacja tego pierwszego wypadu była możliwa tylko dzięki łapówce. McDonalds. Tak, wiem, kompletny upadek. Ale rozpaczliwie wierzyłam, że sami przekonają się, że jest fajniej niż na szkolnej wycieczce. Udało się, w tym tygodniu byliśmy jeszcze w kilku interesujących miejscach - i już bez łapówek!

A sam Wilanów zachwycił mnie - zarówno estetycznie jak i organizacyjnie. Można nie tylko kontemplować piękno, ale też samemu podjąć wysiłek, docenić lepiej osiągnięcia przodków. Były więc warsztaty malarskie, kaligraficzne, przyrodnicze.






 I wszystko bezpłatnie, tak jak i zwiedzanie pięknego pałacu (w niedzielę).



Do tego po malowniczym kanale można pływać romantyczną łódką wiosłową (20zł/h).







O dalszych naszych zmaganiach, jak i więcej o samej akcji już wkrótce. Pozdrowienia!

3 komentarze:

  1. Jeszcze trochę i dzieciaki będą wyglądać jak Wasze rodzeństwo :)). Ciekawe, gdzie Was ze sobą zabiorą ?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesc Iza, wlasnie skonczylam karmic Franka jest 3.00 rano :) I ogladam Twojego bloga. Gromatka jest przeurocza !!! I fajne pomysly na spedzanie wolnego czasu. Z lapiduchow chetnie skorzystamy ...
    Musimy sie koniecznie rodzinnie spotkac po wakacjach. Pzdr Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, bardzo mi miło, mam nadzieję na dalsze podtrzymanie kontaktu, nie tylko wirtualnie!

      Usuń