poniedziałek, 3 czerwca 2013

Zdjęcia z procesji (nie będzie)

No niestety, ani jednego zdjęcia z procesji Bożego Ciała w tym roku. Podstawowe dwie zasady, które muszę sobie wyryć w pamięci: 1. pusta karta pamięci 2. pełna bateria. Tym razem zawiódł numer dwa. Do tego biorąc pod uwagę, że nie wzięłam również: wody, torby na płatki kwiatów (te zapewnia parafia), ani w ogóle żadnej torby (np. na 4 sweterki, w których było za gorąco) i jeszcze do tego wszystkiego się spóźniliśmy (!), pozostaje mi tylko obiecać solenną poprawę i czekać na następny rok.
Ale przynajmniej sesja na balkonie się udała. Tylko wianuszki z lekka przywiędły.




Aby zatrzymać dziewczynki przed obiektywem dłużej niż na 3 sekundy należy zapewnić Hani swobodny dostęp do Figi, a Róży dać książkę do ręki.



Przy czym Figa sprawdza się zdecydowanie lepiej. Od książki ciężko oderwać wzrok...


 a małą psią łapkę w sumie nie tak łatwo wypatrzeć.


I tylko próbka tego co mnie ominęło - zdjęcie z naszej procesji na Siekierkach w zeszłym roku. Ech...



7 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie utrwaliłaś Róży jeszcze raz w bieli... No i Haneczka też nie wiem, jak była ubrana. Pozostaje wierzyć Ci na słowo, że procesja się udała. Miłego wysiadywana na balkonie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Róża już miała dość swojej komunijnej sukienki, mam jednak nadzieję, że jeszcze kiedyś ją w białej sukni zobaczymy, za te kilka/naście/dziesiąt lat ;-)
      Zdjęcia zrobiłyśmy zaraz po powrocie do domu.

      Usuń
  2. Moja Lolka też tak pochłania książki:) Ciekawa jestem co Róża czyta i na ile to ma pokrycie w gustach mojej córki :)
    Zdjęcie z Siekierek nadzwyczaj radosne. Dużo musiało się dziać też w tym roku:)
    Pozdrawiam
    P.S. Też zapomniałam wody na procesję... Jak zwykle zresztą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że spytałaś :-) Książka może niezbyt odpowiednia na ten dzień, są to "Opowieści grozy wuja Mortimera"...
      Aktualnia do spania czytamy "Kajtusia Czarodzieja" i jestem po prostu zachwycona tą książką - cała czwórka słucha ze skupieniem i napięciem. A co tam u Was się czyta??

      Usuń
  3. U nas ukochane "Opowieści z Narnii" - już od 5 r.ż. Karolina się zaczytuje w Piśmie Świętym dla dzieci. Bo tego Hobbit Tolkiena - nasz 11-latek. Do tego Karolina pochłania książki Holly Webb i z serii "Zaopiekuj się mną" - o kociakach i szczeniakach.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełna zbieżność gustów, no może poza tą Biblią - jakoś nie możemy trafić na dobre wydanie - jakie macie, jeśli można spytać? Do Narnii wracamy i czytamy wszystkie tomy jakoś co 2 lata, już od 10 lat pewnie.... Na szczycie hitów wielokrotnego czytania, ale takich mniej oczywistych króluje u nas Pluk. Pozdrowienia! (Ach, podziwiam komodę!!!)

      Usuń
    2. Już Ci podaje: Biskup Antoni Długosz "Dobry Bóg mówi do nas. Pismo Święte dla dzieci" Wydawnictwo Święty Paweł.
      Przeczytałam, ze Róża ma dość komunijnej sukienki. Moja Lolka ledwo wytrzymała Biały Tydzień a Boże Ciało to była katorga...

      Usuń