czwartek, 13 czerwca 2013

komunijne prezenty

Trochę się różnych zaszłości zebrało, a pisać nie ma kiedy. I coraz bardziej nie będzie, lato czuć już w powietrzu, nie sprzyja to siedzeniu przed komputerem. Sprzyja za to robieniu zdjęć i szkoda, żeby się gdzieś tam w zakamarkach dysku kurzyły. Na przykład te:


pozuje Figa, na jednym z prezentów komunijnych Róży, czyli specjalnie zrobionym przez Dziadka Jurka psim łóżeczku. Od Dziadka Wieśka wyciągana smycz (różowa ;-), czyli coś jakby Figa narzuciła tematykę prezentową.
Na szczęście nie do końca, w ramach rozwijania dojrzałych pasji naszej Rózi całą rodziną zrzuciliśmy się (dziękujemy!) na piękną niebieską wieżę, która widnieje dwa piętra nad Figą.
I teraz Róża zaskakuje mnie prośbami o zakup płyt wokalistek, o których nigdy w życiu nie słyszałam, i co do których mam poważne podejrzenia odnośnie artystycznego poziomu. Trzeba będzie popracować nad edukacją muzyczną...


5 komentarzy:

  1. Więc już każdy ma łóżeczko :). Czy Wasze plany wakacyjne już sprecyzowane ? No i czekam na pełen nagród koniec roku szkolnego !
    Uściski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w pokoju dziewczynek to już czwarte łóżko zrobione przez dziadka :-)
      A na wakacje jednak tradycyjnie, czyli spotykamy się w Świnoujściu :-))

      Usuń
  2. Piękne legowisko!!! Cudownie mieć takiego dziadka. U nas od roku róż w odwecie u Lolki. Przyglądam się bacznie konstrukcji łóżkowej z łóżkiem piętrowym. Mogłabyś to bliżej pokazać? Nie mamy już Dziadków, ale cóż, ja się poddawać nie lubię, nawet jeśli chodzi o majsterkowanie. Mamy łóżka z IKEA, ale zawsze można coś ciekawego dorobić, przerobić, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki, dziadek to prawdziwy skarb, urządził nam chyba pół domu (drugie pół Ikea :-). Do łóżka podchodziliśmy chyba z 2 lata, przy projektowaniu zainspirowało mnie przede wszystkim to łózko: http://www.nietylkodzieciaki.pl/2010/08/tapety-i-jeszcze-raz-tapety.html.
      Pierwszy projekt był słaby, co dziadek bez zbędnych ceregieli mi uświadomił ;-) Drugi już był ok, ale wykonanie przerosło moje najśmielsze oczekiwania... Trochę więcej zdjęć jest tutaj: http://gromatka.blogspot.com/2012/09/po-remoncie.html . I cóż, łóżko sprawdza się świetnie, prawie się w wtapia w ścianę. Następnym razem dociągnęłabym chyba jednak barierkę aż do ściany, bo teraz skakanie z góry jest ulubioną rozrywką (również naszych gości). Chociaż z drugiej strony, pewnie wtedy skakaliby przez barierkę, więc tak jednak bezpieczniej :-)

      Usuń
    2. Jestem pod przeogromnym wrażeniem. Jestem za słaba na takie wyzwanie, ale coś mi się w głowie telepie w innej sprawie :-) Pewnikiem pokażę jak zmajstruję.

      Usuń