niedziela, 26 sierpnia 2012

12

Dwanaście lat temu poślubiłam świetnego chłopaka.


Dużo się przez ten czas zmieniło...


Ale ciągle uważam się za szczęściarę.
Nawet jeśli czasem mam ochotę mego ukochanego stuknąć mocno w głowę.

Ale powróćmy do obchodów. To zadziwiające, ale każdą rocznicę póki co udaje nam się świętować w tym samym kościele, w którym złożyliśmy naszą przysięgę. W życzliwym, kibicującym nam gronie.



Dostajemy nawet prezenty!



Przejazd dorożką przywołał wiele wspomnień, z każdym rokiem jest jednak coraz weselej.




I komplet świętujących z nami gości. Szkoda, że nie wszyscy świadkowie tego pamiętnego dnia mogli być z nami, może na piętnastą rocznicę?





4 komentarze:

  1. Gratulacje, oby tak dalej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm, dzięki! Cokolwiek masz na myśli ;-)

      Usuń
  2. I ja tam byłam, dobre wino piłam... Jaki też będzie ten 13-ty roczek ?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego jak czego, ale wina w ten dzień nie może zabraknąć - patrz (J 2,1-11)

      Usuń