środa, 4 lipca 2012

Wyjechali na wakacje

Co prawda nie wszyscy podopieczni, ale połowa. To też coś.
Pierwsza, w sobotni poranek wyruszyła Róża. Pełna animuszu i gotowa na przygody.


Ignacego dowieźliśmy na miejsce w niedzielę. Miejsce przeurocze, nad Pilicą 100 km od Warszawy.
Spędziliśmy tam cały dzień, Ignacy był oszołomiony rzeką.




Hania i Ludwik nie dawali odciągnąć się od wody, wytrwale ćwicząc skoki.








W tym miejscu Pilica jest naprawdę fantastyczna, dość szeroka, bezpiecznie płytka i przyjemnie ciepła. Co chwila mijały nas kajaki, marzymy aby też kiedyś popłynąć.
Mnie też rzeka zauroczyła.

1 komentarz:

  1. Pięknie! Niby tak zwyczajnie, a jednak cos w tym było :)

    OdpowiedzUsuń